W zależności od rodzaju aktywności nurkowej (amatorska vs zawodowa) różne są przepisy regulujące kwalifikację osób do nurkowania. Uzyskanie zaświadczenia o braku przeciwwskazań do nurkowania zostało znacznie uproszczone z dniem, w którym w życie weszło rozporządzenie Rady Ministrów z dn. 7 maja 2002 r. w sprawie płetwonurkowania (opublikowane w Dzienniku Ustaw z dn. 8 czerwca 2002 r., Nr 70, poz. 646). Dziś każdy niemal lekarz może wydać owo zaświadczenie. Łatwość jego uzyskania jest dużym plusem, ale można mieć również do tego niemałe zastrzeżenia, gdyż tak naprawdę niewielu lekarzy zna zagadnienia medycyny nurkowej. Niejeden lekarz zatem okazuje się zapewne niekompetentnym w tym zakresie.
Niektóre organizacje nurkowe rezygnują z udziału lekarzy w procesie kwalifikacji do nurkowania. Odpowiedzialnością obarczają one wówczas samego nurka. Przed zanurkowaniem kandydat wypełnia jedynie kwestionariusz medyczny; o dopuszczeniu do nurkowania decyduje instruktor.
Organizacje nurkowe od lat szkolą lekarzy w zagadnieniach medycznych dotyczących nurkowania. Wiedza o stanie zdrowia potencjalnego nurka oparta na jego samowiedzy bywa przecież niekompletna, stwarza ryzyko i nie zastąpi rzetelnego badania lekarskiego. Kompetentna ocena stanu zdrowia nurka dzięki przeszkolonym lekarzom staje się coraz powszechniejsza.
Do niedawna nurkami byli tylko ludzie młodzi, niezwykle wysportowani, o niebywałej sprawności fizycznej. Ale z roku na rok grupa amatorów nurkowania się rozszerza zarówno obniżając dolną granicę wieku, jak i zawyżając tę najwyższą. Wśród nurków jest dziś i młodzież i osoby w wieku emerytalnym, a nurkowanie to nie tylko dziedzina sportu, gdzie sprawdzają się osoby o świetnej kondycji, ale i dziedzina, w której niektórzy tę kondycję chcą dopiero nabyć.
Nie ma wątpliwości jednak, iż mimo rozpowszechnienia nurkowania wśród wielu ludzi, podstawowym warunkiem nadal jest przede wszystkim bycie zdrowym. Należy wykluczyć występowanie licznych schorzeń, które mogą ograniczyć bezpieczeństwo nurka i jego otoczenia. Rzecz wydaje się być tym bardziej istotna w przypadku osób starszych, u których pewne dolegliwości są w zasadzie normalne dla tego wieku, ale budzą wątpliwości w procesie kwalifikacji do nurkowania. Nie da się ukryć, że zmniejszona wydolność fizyczna może stanowić problem pod wodą, szczególnie w sytuacji o podwyższonym stopniu zagrożenia. Badanie lekarskie może dostarczyć takich informacji o stanie zdrowia osoby rozpoczynającej aktywność nurkową, o których nie miała ona pojęcia. To kolejny dowód na wyższość tego badania nad samooceną pacjenta.
Lekarz dyskwalifikujący osobę chcącą nurkować powinien przedstawić konkretne problemy pacjenta. Nie wystarczy odwołać się do jednostek chorobowych u niego występujących - powinien określić jak dana choroba wpływa na stan zdrowia osoby, zwiększając ryzyko wypadków pod wodą czy nawet uniemożliwiając jej funkcjonowanie w sytuacji nurkowania.
Okazuje się jednak, że pewne choroby nie dyskwalifikują zupełnie człowieka z nurkowania. Dlatego warto, by lekarz zaznaczył, czy dane schorzenie wyklucza nurkowanie, czy też może stanowić problem na wodach głębokich lub w trakcie długotrwałego nurkowania, ale przy zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa w warunkach bezpiecznych lub w pewnych ograniczonych formach nurkowania rekreacyjnego nurkowanie mimo to jest możliwe. Co ciekawe, aktywności nurkowej poddają się także osoby niepełnosprawne. Nurkowanie może w ich przypadku stanowić nawet formę ruchowej rehabilitacji.
Jeśli chodzi o predyspozycje w zakresie zdrowia fizycznego, największą wagę przykłada się do układu oddechowego przyszłego nurka. Ocenie należy poddać stan jego płuc i klatki piersiowej. Defekty w tym układzie mogą w pierwszym rzędzie podwyższyć ryzyko wypadku pod wodą. Podstawą jest poddanie kandydata prześwietleniu rentgenowskiemu (RTG) klatki piersiowej. Jakiekolwiek cechy niedrożności w drogach oddechowych lub przestrzenie rozedmowe widoczne na zdjęciu są przeciwwskazaniem do amatorskiego nurkowania. Związane jest to ze zmniejszoną odpornością mechaniczną płuc i zmianą mechaniki oddychania, czasem ze zwiększoną podatnością na uraz ciśnieniowy płuc.
U nałogowych palaczy mamy do czynienia z nadmierną produkcją wydzieliny śluzowej osiadającej w drogach oddechowych. Taki właśnie problem występuje w schorzeniach typu: astma oskrzelowa, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc i rozstrzenie oskrzeli.
W przypadku astmy oskrzelowej ryzykiem jest wystąpienie napadu astmy przy zwiększonym wysiłku fizycznym, np. pod wodą. Dodatkowo ryzyko wzrasta przy oddychaniu suchym i zimnym powietrzem, jakie znajduje się w butli nurkowej. Nie musi to oznaczać całkowitej dyskwalifikacji astmatyków z nurkowania. W przypadku chorych bez aktywnych objawów chorobowych kwalifikacja do nurkowania może nastąpić. Stale wzrasta liczba takich nurków. Ale bezwzględnym przeciwwskazaniem jest astma z aktywnymi objawami. Napad astmy w warunkach nurkowych to ogromne zagrożenie zdrowia, a niekiedy życia nurka.
Ostry stan chorobowy w zapaleniu oskrzeli czy zapaleniu płuc musi być dyskwalifikujący dla amatorów nurkowania. Nurkować nie powinno się również na krótko po przebytej chorobie - organizm potrzebuje wówczas przynajmniej miesiąca na regenerację. Po upływie tego czasu należy zrobić zdjęcie RTG klatki piersiowej, aby wykluczyć trwałe zmiany w płucach.
Kolejnymi czynnikami związanymi z układem oddechowym uniemożliwiającymi nurkowanie są: odma samoistna oraz przebyte w przeszłości operacje na klatce piersiowej i urazy klatki piersiowej. W obu przypadkach nurkować się nie powinno. Odma samoistna niesie ryzyko samoistnego pękania płuc u chorego; operacje czy urazy klatki piersiowej zaś wiążą się ze zrostami opłucnowymi, które utrudniać mogą oddychanie i prowadzić do urazów.
Kolejnym układem, któremu należy się przyjrzeć w trakcie badania w procesie kwalifikowania do nurkowania, jest układ sercowo-naczyniowy. Wiadome jest, że wraz z wiekiem sprawność człowieka na ogół się obniża. Kwalifikacja pod względem zdrowotnym osób starszych jest procesem dość skomplikowanym. Rozpatrując ich cechy organizmu, trzeba przyjąć przecież nieco inną perspektywę i granice normy. To, co stanowi normę u osób młodych czy w średnim wieku - u starszych już normą być nie może - i na odwrót. Mimo pewnej tolerancji na przypadłości związane z wiekiem i obniżoną sprawnością fizyczną, nadal nie można przymykać oczu na te nieprawidłowości, które stanowią zagrożenie pod wodą dla starszego nurka, ale i jego partnerom w nurkowaniu, którzy podejmując się współtowarzyszenia im, biorą na siebie często większą gotowość do niesienia im pomocy w razie wypadku. Mniejsza sprawność fizyczna, idąca często w parze ze zmniejszoną sprawnością psychiczną, wiąże się z mniejszą odpornością na sytuacje stresowe, większymi problemami z koncentracją uwagi i niższa tolerancją wysiłku fizycznego. Lekarz wykonujący badanie kwalifikujące do nurkowania musi być świadomy, na ile starszy nurek będzie w stanie poradzić sobie w różnych sytuacjach pod wodą, jak i zwyczajnie uświadomić mu, że mimo czasem dobrej jak na ów wiek kondycji, zagrożenie wypadku jest większe niż u młodych.
Wracając do dolegliwości układu sercowo-naczyniowego, u osób młodych, które dotąd nie chorowały na przypadłości związane z tym układem, zazwyczaj nie ma problemu z możliwością nurkowania, choć czasem zdarza się, jak zostało już wspomniane, że badanie lekarskie wykaże jakieś nieprawidłowości, o których kandydat nie miał pojęcia.
Jednym z obszarów, który może wykluczyć osobę z aktywności nurkowej, jest ten związany z pracą zastawek sercowych. Wady zastawek serca powodują szmery sercowe - i to jest powód do dyskwalifikacji z nurkowania. Jeśli mowa o osobach, u których problem ten został już operacyjnie rozwiązany w dzieciństwie i nie ma już związanych z tym objawów, praca serca i całego układu krążenia nie wykazuje patologicznych zmian - takie osoby mogą nurkować.
W przypadku niedomykalności zastawek, wypadania płatka zastawki dwudzielczej - problemy te należy rozpatrywać jednostkowo, zawsze w porozumieniu z lekarzem. Podobnie rzecz ma się z nieprawidłowościami typu: przetrwały otwór owalny, bradykardia czy blok prawej odnogi pęczka Hisa. Bezwzględna dyskwalifikacja z nurkowania dotyczy niestety osób ze zwężeniem zastawek sercowych. Nurkować nie powinny również osoby z blokiem lewej odnogi pęczka Hisa (zwykle występującym u osób starszych) oraz z zespołem WPW (Wolffa - Parkinsona - White’a). W przypadku tego ostatniego główny problem stanowi prawdopodobieństwo wystąpienia napadu częstoskurczu pod wodą, prowadzącego do utraty przytomności, a w konsekwencji do utonięcia. Kolejnymi do rozważenia są: blok przedsionkowo - komorowy I-go, II-go i III-go stopnia. Dwa ostatnie dyskwalifikują z nurkowania.
Choroba niedokrwienna serca (choroba wieńcowa) jest dużym problemem w Polsce - to najczęstsza przyczyna przedwczesnej śmierci u mężczyzn w wieku średnim. Statystyki nurkowe są podobne - choroba wieńcowa najczęściej była powodem śmierci pod wodą. Dlatego jeśli istnieje przypuszczenie, iż osoba znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka zapadnięcia na tą chorobę - należy poważnie zastanowić się nad jej kwalifikacją do nurkowania.
Osoby po zawale mięśnia sercowego również powinny szczególnie uważać. Przynajmniej roczna przerwa po zawale jest konieczna. Dalej - przypadki należy już rozpatrywać jednostkowo. Podobnie rzecz wygląda u osób z nadciśnieniem tętniczym. Nie zawsze wyklucza ono z nurkowania, chyba że mamy do czynienia z osobami starszymi czy w średnim wieku - tu powinno się unikać tejże aktywności. Nurkować nie powinny także osoby z chorobami naczyń tętniczych i żylnych, ograniczających zdolność do wysiłku.
Istnieje kilka chorób uszu i zatok przynosowych bezwzględnie dyskwalifikujących z nurkowania. Są to na przykład: przewlekły stan zapalny uszu i zatok przynosowych, znaczne zwężenie trąbek i przewodów słuchowych, trwale pęknięta błona bębenkowa, choroby ucha wewnętrznego, choroba Meniera. Podobnie jest z przebyciem operacji na wyrostku sutkowa tym i kosteczkach słuchowych czy innych operacji chirurgicznych uszu. W przypadku pęknięcia błony bębenkowej, urazu ciśnieniowego ucha - osoba może zostać dopuszczona do nurkowania, jeśli błona prawidłowo zrośnie się i funkcjonowanie narządu słuchowego nie będzie budzić już zastrzeżeń.
Dobry wzrok jest niezwykle pomocny w trakcie nurkowania. Ale choroby oczu w większości nie dyskwalifikują z aktywności nurkowej. Gdyby tak było, nurkowanie nie byłoby tak popularne jak jest, gdyż musiałoby wykluczyć okularników. Tymczasem podstawą do dyskwalifikacji są najwyżej ostre choroby infekcyjne i zapalne narządu wzroku, aparatu ochronnego oka z towarzyszącym bólem, obniżeniem ostrości wzroku, dwojeniem obrazu, światłowstrętem itp. Inne choroby wzroku należy rozpatrywać w odniesieniu do konkretnego organizmu i jego wieku.
W badaniu neurologicznym należy wykluczyć zwiększone prawdopodobieństwo napadu drgawek u nurka, które to powinno wykluczyć go z aktywności nurkowej. Wywiad lekarski powinien dostarczyć informacji o epizodach drgawek z przeszłości u badanego, jego urazach głowy czy częstych utrat przytomności. Są to niepokojące dolegliwości i zwykle dyskwalifikują z nurkowania. Jeśli badanie EEG nie ukaże nieprawidłowości i neurolog mimo przebytego w przeszłości urazu głowy pacjenta stwierdzi, iż nie zagrażają mu powikłania z tym związane, a pacjent nie potrzebuje leków przeciwdrgawkowych - nurkowanie jest możliwe. Bezwzględne wykluczenie dotyczy jednak częstych omdleń i udaru mózgowego (choć i tu zdarzają się wyjątki). Niepokojące mogą być też: zapalenie korzonków nerwowych czy choroby zwyrodnieniowe kręgosłupa - ale niekoniecznie muszą się wiązać z niemożnością nurkowania rekreacyjnego, pod warunkiem uprzedniego ich wyleczenia.
Istotny problem w kwalifikowaniu do nurkowania stanowią zaburzenia psychiczne. Są o tyle problematyczne, o ile kandydat ma ich świadomość, ale zdarza się też, że obszaru, jakim jest psychika, w ogóle nie bierze się pod uwagę w badaniu, a problem w rzeczywistości istnieje. Jest jeszcze inna możliwość - kiedy mamy do czynienia z zaburzeniem, którego świadomi są postronni - jak lekarz czy instruktor nurkowania - ale nie do końca sprawę z niego zdaje sobie kandydat na nurka. Zaburzenie to stwarza ogromne ryzyko, czego świadomi są niemal wszyscy poza samym nurkiem, a przecież nie można mu zabronić nurkować; można jedynie spróbować go przekonać, że nie powinien uprawiać aktywności nurkowej, choć nie będzie to łatwe, gdy jego determinacja jest wyraźna.
Psychozy - jeśli osoba pozostaje w leczeniu farmakologicznym, paniki związane ze środowiskiem wodnym lub szczególną sytuacją pod wodą, uzależnienia od alkoholu, narkotyków czy leków, zaburzenia osobowości czy ociężałość umysłowa to problemy, które powinny wykluczać z nurkowania - ale nie zawsze tak się dzieje. Choć stwarzają realne zagrożenie dla nurka i jego kolegów - zdarzają się być pomijane w procesie kwalifikacyjnym do nurkowania.
Odpowiednie utrzymanie ustnika aparatu oddechowego nurka umożliwia mu przednie uzębienie - które, jak widać, jest konieczne, w dodatku nie może być zastąpione uzębieniem sztucznym, protezą. Dopuszcza się czasem tzw. mostki, ale musza być niezwykle stabilne i dobrze zamocowane.
W kwestii schorzeń układu pokarmowego, należy zwrócić uwagę na te dolegliwości, które powodować mogą wymioty, będące dużym zagrożeniem dla nurka pod wodą. Nurkować nie powinny osoby z refluksem żołądkowo - przełykowym znacznego stopnia, skurczami wpustu lub odźwiernika żołądka. Zagrożenie stanowi też ciąża. Indywidualnie zaś należy podejść do problemów typu: przepuklina, cukrzyca. Wszystko zależy od tego, z jakim stanem chorobowym mamy do czynienia. Przy przepuklinie nie powinno się nurkować aż do chirurgicznego wyleczenia.
Problem jawi się również, gdy rozpatrujemy otyłość jako podstawę do dyskwalifikacji z aktywności nurkowej. Nie ma wątpliwości, iż zmniejsza ona sprawność fizyczna człowieka, ale nie wyklucza z nurkowania zupełnie. Zaleca się jednak osobom otyłym, aby spróbowały przed rozpoczęciem nurkowania zmniejszyć nieco wagę ciała, co korzystnie wpłynąć powinno na ich fizyczną wydolność.